Po nudnym i standardowym locie wizzairem udalo nam sie dotrzec do Londynu -Luton i zaczela sie nasza dalsza przygoda na Heathrow. Po dotarciu na terminal 3 okazalo sie, ze linie Etihad zmienily terminal na 4. Po 8 h wedrowki ;) dotarlismy na terminal 4, a nastepnie ruszylismy w trase. Zanim wsiedlismy na poklad samolotu wykonalismy standardowa akcje obwijania bagazu w wielkich rozmiarow folie spozywcza zakupiona jeszcze w Polsce ;) Jan Niezbedny moze sie schowac:P Samolot Etihadu polecamy wszystkim i wszedzie! Wygoda, kulturka, dobre jedzenie i seans kinowy w jednym!
Okolo pierwszej w nocy czasu Zjednoczonych Emiratow Arabskich (w Polsce 22.00) dotarlismy na lotnisko w Abu Dhabi, gdzie wsrod szejkow i ich zon czekalismy na lot do Kuala Lumpur. Lot spokojny, moze dlatego, ze bylismy juz zmeczeni i spiacy...
W Kuala miotalismy sie miedzy stacja kolejowa a postojem taksowek. I oczywiscie zdecydowalismy sie na tansza opcje, czyli... taksowke! Kochamy malezyjskie taksowki:) I tym sposobem dotarlismy do naszego wspanialego hostelu Bedz KL w samym centrum Kuala!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz